{"id":5047,"date":"2026-04-11T19:07:01","date_gmt":"2026-04-11T19:07:01","guid":{"rendered":"https:\/\/cp.snarskis.lt\/index.php\/2026\/04\/11\/siedziala-w-gabinecie-szefa-ss-i-rozmawiala-o-poznaniu-to-spotkanie-zmienilo-wszystko\/"},"modified":"2026-04-11T19:07:01","modified_gmt":"2026-04-11T19:07:01","slug":"siedziala-w-gabinecie-szefa-ss-i-rozmawiala-o-poznaniu-to-spotkanie-zmienilo-wszystko","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/cp.snarskis.lt\/index.php\/2026\/04\/11\/siedziala-w-gabinecie-szefa-ss-i-rozmawiala-o-poznaniu-to-spotkanie-zmienilo-wszystko\/","title":{"rendered":"Siedzia\u0142a w gabinecie szefa SS i rozmawia\u0142a o Poznaniu. To spotkanie zmieni\u0142o wszystko"},"content":{"rendered":"<p><span class=\"block text-neutral-6000 font-semibold prose-md !max-w-screen-md lg:prose-lg mx-auto dark:prose-dark prose-li:my-0\">Pojecha\u0142a do obozu w Sachsenhausen jak na wycieczk\u0119. Uratowa\u0142a \u017cycie swoich braci, paktuj\u0105c z wysokim rang\u0105 esesmanem<\/span><\/p>\n<div id=\"single-entry-content\" class=\"prose prose-md !max-w-screen-md lg:prose-lg mx-auto dark:prose-dark lg:prose-li:my-1 prose-li:marker:text-primary-500 sm:prose-li:marker:text-primary-500 prose-figcaption:!text-sm prose-figcaption:text-right prose-figcaption:px-2 prose-figcaption:!mt-2 prose-figcaption:line-clamp-3\">\n<p>SS-Obersturmbannf\u00fchrer Arthur Liebehenschel, szef sztabu Inspektoratu Oboz\u00f3w Koncentracyjnych, zamy\u015bli\u0142 si\u0119, patrz\u0105c w okno. Lubi\u0142 wspomina\u0107 Pozna\u0144. W ko\u0144cu tam si\u0119 urodzi\u0142 w listopadzie 1901 roku i sp\u0119dzi\u0142 praktycznie ca\u0142\u0105 m\u0142odo\u015b\u0107. Pracowa\u0142 jako kupiec i urz\u0119dnik. Wyjecha\u0142 dopiero wtedy, kiedy w\u0142adz\u0119 w mie\u015bcie przej\u0119li Polacy. Na sam\u0105 my\u015bl zaciska\u0142y mu si\u0119 pi\u0119\u015bci. Usiad\u0142 wygodniej i wr\u00f3ci\u0142 do przegl\u0105dania papier\u00f3w. Za oknem szumia\u0142y drzewa. Odk\u0105d pracowa\u0142 w Oranienburgu z dala od gwaru berli\u0144skiej centrali, zamy\u015bla\u0142 si\u0119 cz\u0119\u015bciej ni\u017c zwykle. Zw\u0142aszcza teraz po ataku na Sowiet\u00f3w. Z zamy\u015blenia wyrwa\u0142o go pukanie do drzwi. \u201eWej\u015b\u0107\u201d \u2013 rzuci\u0142. \u201ePanie Sturmbannf\u00fchrer, ta kobieta chcia\u0142a si\u0119 z panem widzie\u0107\u201d \u2013 zameldowa\u0142 m\u0142ody podoficer.<\/p>\n<div class=\" min-h-[370px] mb-[20px] cbad\"><ins class=\"staticpubads89354\" data-sizes-desktop=\"video\" data-sizes-mobile=\"video\" data-slot=\"1\"><\/ins><\/div>\n<h2 class=\"fc-block-heading\">Poszukiwania<\/h2>\n<p>Dwudziestotrzyletnia Irena Zegarska szuka\u0142a swoich braci od kwietnia 1940 roku. Dok\u0142adnie w dniu urodzin wodza III Rzeszy Adolfa Hitlera ca\u0142\u0105 jej rodzin\u0119 wywleczono z gdy\u0144skiego mieszkania i aresztowano. Kobietom: jej, siostrze i matce uda\u0142o si\u0119 wydosta\u0107 z r\u0105k gestapo. Dziewcz\u0119ta urodzi\u0142y si\u0119 bowiem w Heidelbergu i podobnie jak matka doskonale m\u00f3wi\u0142y po niemiecku. To wystarczy\u0142o, by mog\u0142y cieszy\u0107 si\u0119 wolno\u015bci\u0105. M\u0119\u017cczy\u017ani \u2013 a w\u0142a\u015bciwie ch\u0142opcy jeszcze \u2013 mieli mniej szcz\u0119\u015bcia. Urodzili si\u0119 w Polsce. Ich los by\u0142 przes\u0105dzony. Zegarska tak opisa\u0142a chwile po uwolnieniu we wspomnieniach opublikowanych w \u201eZeszytach Gdy\u0144skich\u201d: \u201eZainteresowa\u0142am si\u0119 moimi bra\u0107mi, bo nie wiedzieli\u015bmy, gdzie oni s\u0105. A oni byli zamkni\u0119ci w drugiej cz\u0119\u015bci budynku i pewnie ta sama procedura tam by\u0142a, ale to byli m\u0142odzi ch\u0142opcy, Edziu mia\u0142 promocj\u0119 do IV klasy gimnazjalnej, a Witold zda\u0142 matur\u0119. Musia\u0142am wr\u00f3ci\u0107 do pracy w Reichsbaumcie i o braciach nie wiedzieli\u015bmy nic. Je\u017adzi\u0142am do gestapo do Gda\u0144ska, na ul. Neugarten (gdzie p\u00f3\u017aniej by\u0142 Polski Konsulat Generalny), zg\u0142asza\u0142am si\u0119 do gestapo i pyta\u0142am, gdzie s\u0105 moi bracia? A oni mi na to, \u017ce s\u0105 im \u00bbUmschulungslager f\u00fcr Jugendliche, czyli w przeszkoleniowym obozie dla m\u0142odzie\u017cy\u00ab, \u00bba jak ich przeszkol\u0105, to wr\u00f3c\u0105 do domu\u00ab. Ale nie powiedzieli, gdzie oni s\u0105. Przyjecha\u0142am do domu i pociesza\u0142am moj\u0105 mam\u0119: \u00bbMamusiu oni s\u0105 w przeszkoleniowym obozie dla m\u0142odzie\u017cy\u00ab. Nic nam to nie m\u00f3wi\u0142o, bo my tu \u017cadnych tego typu szk\u00f3\u0142 nie mieli\u015bmy\u201d.<\/p>\n<div class=\" min-h-[370px] mb-[20px] cbad\"><ins class=\"staticpubads89354 min-h-[370px] mb-[20px]\" data-sizes-desktop=\"728x90,750x100,750x200,750x300\" data-sizes-mobile=\"300x250,336x280,360x300\" data-slot=\"2\"><\/ins><\/div>\n<p>Nic dziwnego, jak si\u0119 bowiem okaza\u0142o \u201eprzeszkoleniowy ob\u00f3z dla m\u0142odzie\u017cy\u201d to by\u0142 po prostu ob\u00f3z koncentracyjny. Taka praktyka nie by\u0142a niczym nowym. Niemieckie w\u0142adze s\u0142yn\u0119\u0142y z eufemizm\u00f3w, jakimi okre\u015bla\u0142y swoje poczynania (we\u017amy cho\u0107by ostateczne rozwi\u0105zanie kwestii \u017cydowskiej, czyli planowe<br \/>wymordowanie europejskich \u017byd\u00f3w). Sprawa wysz\u0142a na jaw, kiedy na adres rodziny Zegarskich nadesz\u0142a kartka od ch\u0142opc\u00f3w. Uspokajaj\u0105ca w tonie, zapewniaj\u0105ca o dobrym zdrowiu obu braci, ale ze z\u0142owieszcz\u0105 piecz\u0105tk\u0105 \u201eKonzentrationslager im Sachsenhausen Oranienburg bei Berlin\u201d. Irena nie zastanawia\u0142a si\u0119 nawet przez chwil\u0119. \u201eMusz\u0119 tam pojecha\u0107\u201d \u2013 pomy\u015bla\u0142a. Wyb\u0142aga\u0142a urlop i ruszy\u0142a w drog\u0119. Mia\u0142a zbyt ma\u0142o do\u015bwiadczenia, by wiedzie\u0107, gdzie jedzie naprawd\u0119.<\/p>\n<h2 class=\"fc-block-heading\">Trupie g\u0142\u00f3wki<\/h2>\n<p>Gabinet Liebehenschela mie\u015bci\u0142 si\u0119 na pi\u0119trze du\u017cego budynku w kszta\u0142cie litery T. Ogromne okna zapewnia\u0142y odpowiednie nas\u0142onecznienie, obite sk\u00f3r\u0105 meble wygod\u0119, a du\u017ce biurko komfort pracy. W pomieszczeniu sta\u0142a te\u017c przeszklona szafa. Na jej p\u00f3\u0142kach poustawiane by\u0142y skalpy. Liebehenschel nosi\u0142 mundur ju\u017c od ponad 20 lat. Walczy\u0142 w I wojnie \u015bwiatowej, potem by\u0142 we Freikorpsie. W ko\u0144cu na dwana\u015bcie lat trafi\u0142 do Reichswehry. Dos\u0142u\u017cy\u0142 si\u0119 tam stopnia oberfeldwebla. Da\u0142 si\u0119 urzec p\u0142omiennym przemowom Hitlera. Mia\u0142 31 lat, kiedy odbiera\u0142 legitymacj\u0119 NSDAP z numerem 932 760. Kolejna o numerze 39 254 potwierdza\u0142a jego przynale\u017cno\u015b\u0107 do SS. Wcielony do s\u0142u\u017cby w oddzia\u0142ach wartowniczych SS i skierowany do obozu Columbia trafi\u0142 do berli\u0144skiego Tempelhofu. Ob\u00f3z Columbia by\u0142 jednym z pierwszych miejsc odosobnienia w III Rzeszy, jednocze\u015bnie do\u015b\u0107 ma\u0142o znanym. A jednak wi\u0119kszo\u015b\u0107 ze s\u0142u\u017c\u0105cych tam awansowa\u0142a w aparacie SS. Podobnie jak Arthur Liebehenschel, kt\u00f3ry odk\u0105d tylko sta\u0142 si\u0119 cz\u0142onkiem SS-Totenkopfverb\u00e4nde, zacz\u0105\u0142 swoj\u0105 karier\u0119. Najpierw by\u0142 adiutantem w obozie Lichtenburg [za\u0142o\u017cony w renesansowym zamku nieco ponad 100 kilometr\u00f3w na po\u0142udnie od Berlina istnia\u0142 w latach 1933\u20131939 \u2013 przyp. red.], sk\u0105d przeni\u00f3s\u0142 si\u0119 do szefostwa sztabu SS- Totenkopfverb\u00e4nde, a potem rozpocz\u0105\u0142 s\u0142u\u017cb\u0119 w Inspektoracie Oboz\u00f3w Koncentracyjnych SS [Inspektion der Konzentrationslager (IKL) \u2013 przyp. red.]. Najpierw w wydziale politycznym, by w 1940 roku obj\u0105\u0107 funkcj\u0119 szefa sztabu. W 1941 roku awansowa\u0142 do stopnia SS-Obersturmbannf\u00fchrera. Teraz szef sztabu IKL SS- Obersturmbannf\u00fchrer Liebehenschel wzi\u0105\u0142 z biurka jakie\u015b papiery, poprawi\u0142 mundur i wyszed\u0142.<\/p>\n<div class=\" min-h-[370px] mb-[20px] cbad\"><ins class=\"staticpubads89354 min-h-[370px] mb-[20px]\" data-sizes-desktop=\"728x90,750x100,750x200,750x300\" data-sizes-mobile=\"300x250,336x280,360x300\" data-slot=\"3\"><\/ins><\/div>\n<h2 class=\"fc-block-heading\">W paszczy lwa<\/h2>\n<p>Irena Zegarska w stolicy III Rzeszy zatrzyma\u0142a si\u0119 u wuja Juliusa Loosa, kuzyna ojca, mieszkaj\u0105cego w dzielnicy Zehlendorf. Obie rodziny zna\u0142y si\u0119 bardzo dobrze. \u017bona wuja w czerwcu 1940 roku, s\u0142ysz\u0105c plotki o tym, co si\u0119 dzieje na podbitych przez Hitlera terenach Polski, przyjecha\u0142a poci\u0105giem do rodziny w Gdyni w momencie, gdy chciano ich wysiedli\u0107. Siedzia\u0142a wraz z matk\u0105 Ireny, kiedy do pokoju wszed\u0142 or\u0142owski Ortsgruppenleiter K\u00fchl i powiedzia\u0142: \u201eFrau Zegarski, w ci\u0105gu 24 godzin prosz\u0119 opu\u015bci\u0107 ten dom!\u201d. Ciotka zdumia\u0142a si\u0119 i zauwa\u017cy\u0142a g\u0142o\u015bno: \u201eOj! Siedzi si\u0119 tu jak na beczce z prochem!\u201d. Potem stanowczo zaprotestowa\u0142a, legitymuj\u0105c si\u0119 obywatelstwem niemieckim. Walk\u0119 z urz\u0119dnikiem K\u00fchlem uda\u0142o si\u0119 wygra\u0107. Irena pojecha\u0142a do Berlina wraz z ciotk\u0105 do Ministerstwa Spraw Wewn\u0119trznych i opowiedzia\u0142a t\u0119 sytuacj\u0119 Ministerialratowi dr. Hansowi Globkemu [temu samemu, kt\u00f3ry wcze\u015bniej wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142 przy ustawach norymberskich \u2013 dop. red.]. Globke po rozmowie wyda\u0142 jej za\u015bwiadczenie, \u017ce jej mama, siostra i ona a\u017c do ustalenia ich przynale\u017cno\u015bci narodowo\u015bciowej mog\u0105 pozosta\u0107 w Gdyni.<\/p>\n<div class=\" min-h-[370px] mb-[20px] cbad\"><ins class=\"staticpubads89354 min-h-[370px] mb-[20px]\" data-sizes-desktop=\"728x90,750x100,750x200,750x300\" data-sizes-mobile=\"300x250,336x280,360x300\" data-slot=\"4\"><\/ins><\/div>\n<p>Jak si\u0119 okaza\u0142o, Globke by\u0142 krewnym przyjaci\u00f3\u0142ki rodziny \u2013 \u017cony in\u017c. Bernarda Dulnego z Gdyni. Chocia\u017c mi\u0142a by\u0142a \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce w nieprzyjaznym mie\u015bcie jest kto\u015b, na kogo mo\u017cna liczy\u0107, podr\u00f3\u017c do Sachsenhausen Irena musia\u0142a jednak odby\u0107 sama. Podr\u00f3\u017c zacz\u0119\u0142a, jad\u0105c na Stettinerbahnhof. Tam musia\u0142a si\u0119 dowiedzie\u0107, jak dosta\u0107 si\u0119 do Sachsen- hausen. Pewien pan bardzo uprzejmie poinformowa\u0142 j\u0105, \u017ceby posz\u0142a na specjalny peron, z kt\u00f3rego odje\u017cd\u017ca poci\u0105g kursuj\u0105cy tylko do Sachsenhausen.<\/p>\n<p>Kupi\u0142a bilet i pojecha\u0142a do obozu. W poci\u0105gu by\u0142a sama. Na stacji ko\u0144cowej zapyta\u0142a zawiadowc\u0119, gdzie znajduje si\u0119 ob\u00f3z przeszkoleniowy dla m\u0142odzie\u017cy, a ten zdumiony zapyta\u0142, co to ma by\u0107 \u2013 ochronka czy przedszkole? Doradzi\u0142 jednak, \u017ceby wysz\u0142a i posz\u0142a szerok\u0105 ulic\u0105 prosto, a na jej ko\u0144cu znowu kogo\u015b zapyta\u0142a. Droga by\u0142a wybrukowana i wiod\u0142a przez pola i niewielki lasek. Gdy zbli\u017ca\u0142a si\u0119 do niego, zobaczy\u0142a tablic\u0119 \u201eUwaga przej\u015bcie wzbronione. Bez ostrze\u017cenia strzela si\u0119!\u201d. M\u0142oda kobieta zbagatelizowa\u0142a ostrze\u017cenie, pomy\u015bla\u0142a, \u017ce na pewno nie b\u0119d\u0105 strzela\u0107, poza tym kolejarz kaza\u0142 i\u015b\u0107 w\u0142a\u015bnie tam. Nagle wyr\u00f3s\u0142 przed ni\u0105 mur. Sz\u0142a wi\u0119c dalej wzd\u0142u\u017c niego i kiedy przechodzi\u0142a obok wie\u017cy stra\u017cniczej, us\u0142ysza\u0142a \u201eHalt! Halt!\u201d i kroki po \u017celaznych schodach. Stra\u017cnik podszed\u0142 do niej. Powiedzia\u0142a mu, \u017ce szuka brata. Specjalnie nie precyzowa\u0142a, \u017ce chodzi o dw\u00f3ch braci, \u017ceby sobie nie pomy\u015bleli, \u017ce pochodzi z \u201erodziny zbrodniarzy\u201d. Powiedzia\u0142a tak\u017ce, \u017ce brat jest w o\u015brodku przeszkoleniowym dla m\u0142odzie\u017cy. Stra\u017cnik zapyta\u0142, sk\u0105d to wie. W odpowiedzi us\u0142ysza\u0142: powiedzieli na gestapo w Gda\u0144sku, poza tym ma kartk\u0119, kt\u00f3r\u0105 stra\u017cnikowi pokaza\u0142a. U\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 i potwierdzi\u0142, \u017ce to tu. Irena poprosi\u0142a, \u017ceby stra\u017cnik wywo\u0142a\u0142 brata, ale stanowczo odm\u00f3wi\u0142. Wyja\u015bni\u0142, \u017ce musi poczeka\u0107 na komendanta, kt\u00f3rego dzi\u015b ju\u017c nie ma, a najlepiej b\u0119dzie, jak si\u0119 z nim um\u00f3wi. Poradzi\u0142 jej, \u017ceby nast\u0119pnego dnia przyjecha\u0142a nie na stacj\u0119 Sachsenhausen, ale do Oranienburga, bo stamt\u0105d bli\u017cej do komendantury.<\/p>\n<p>Nast\u0119pnego dnia znowu przemierza\u0142a t\u0119 sam\u0105 tras\u0119. W poczekalni komendantury zatrzyma\u0142 j\u0105 oficer SS. Zapyta\u0142, co tu robi i kogo szuka. Po wys\u0142uchaniu ca\u0142ej historii zaprowadzi\u0142 j\u0105 po schodach na pierwsze pi\u0119tro, kaza\u0142 usi\u0105\u015b\u0107 i poczeka\u0107. Siedzia\u0142a naprzeciwko biurek, gdzie pracowali dwaj esesmani. Jeden z nich pisa\u0142 list do \u201efrau\u201d Nowakowskiej \u201eaus Neustadt\u201d [niemiecka nazwa Wejherowa \u2013 dop. red.], w kt\u00f3rym komendantura zawiadamia\u0142a o \u015bmierci m\u0119\u017ca. Jednak w pewnym momencie pisz\u0105cy zapyta\u0142 drugiego, co poda\u0107 jako przyczyn\u0119 zgonu. Us\u0142ysza\u0142, \u017ce to wszystko jedno, i niech napisze, \u017ce zmar\u0142 na wylew krwi do m\u00f3zgu. W ko\u0144cu z pokoju wyszed\u0142 oficer, kt\u00f3ry oznajmi\u0142, \u017ce komendant prosi j\u0105 do siebie. Irena zosta\u0142a wprowadzona do gabinetu.<\/p>\n<h2 class=\"fc-block-heading\">Cenne wspomnienia<\/h2>\n<p>Pok\u00f3j by\u0142 pusty. Uwag\u0119 Ireny przyku\u0142a szafa; wzdrygn\u0119\u0142a si\u0119, widz\u0105c jej zawarto\u015b\u0107. Sta\u0142a na \u015brodku i zanim zdecydowa\u0142a, gdzie usi\u0105\u015b\u0107, otworzy\u0142y si\u0119 drzwi i do wewn\u0105trz wszed\u0142 oficer. \u201eSS-Obersturmbannf\u00fchrer Arthur Liebehenschel\u201d \u2013 przedstawi\u0142 si\u0119 i wskaza\u0142 jej miejsce na jednym z dw\u00f3ch bia\u0142ych foteli. Kiedy usiedli, poprosi\u0142 kobiet\u0119, by raz jeszcze opowiedzia\u0142a, co j\u0105 sprowadza do Oranienburga. S\u0142ysz\u0105c, \u017ce opowie\u015b\u0107 nie b\u0119dzie kr\u00f3tka, poprosi\u0142 o co\u015b do picia i jedzenia. Gdy Irena ko\u0144czy\u0142a swoj\u0105 relacj\u0119, Liebehenschel zdecydowa\u0142 si\u0119 w ko\u0144cu zada\u0107 pytanie, kt\u00f3re nurtowa\u0142o go ju\u017c od jakiego\u015b czasu: \u201eFrau Zegarski, je\u015bli wolno spyta\u0107, sk\u0105d tak doskonale zna pani j\u0119zyk niemiecki?\u201d \u2013 zapyta\u0142, delikatnie si\u0119 przy tym u\u015bmiechaj\u0105c, \u017ceby nie przestraszy\u0107 m\u0142odej kobiety. \u201eStudiowa\u0142am w Gda\u0144sku i Poznaniu\u201d \u2013 odpar\u0142a bardzo pewnie. Ostatnie s\u0142owo sprawi\u0142o, \u017ce atmosfera w gabinecie sta\u0142a si\u0119 jeszcze bardziej familijna. \u201ePozna\u0144\u2026\u201d \u2013 ni to pyta\u0142, ni stwierdza\u0142 Liebehenschel. Z coraz wi\u0119ksz\u0105 uwag\u0105 przygl\u0105da\u0142 si\u0119 Irenie i zacz\u0105\u0142 zadawa\u0107 szczeg\u00f3\u0142owe pytania. O zamek, o star\u00f3wk\u0119, o poszczeg\u00f3lne ulice. Irena odpowiada\u0142a, barwnie opisuj\u0105c rodzinne miasto SS-Obersturmbannf\u00fchrera. Czu\u0142a, jak wiele od tego zale\u017cy. I rzeczywi\u015bcie. W pewnym momencie rozpromieniony oficer wzi\u0105\u0142 s\u0142uchawk\u0119 i wykr\u0119ci\u0142 numer berli\u0144skiej centrali RSHA [Urz\u0105d Bezpiecze\u0144stwa Rzeszy \u2013 dop. red.]. Kiedy sko\u0144czy\u0142, znowu delikatnie si\u0119 u\u015bmiechn\u0105\u0142 i kolejny raz podni\u00f3s\u0142 s\u0142uchawk\u0119. Tym razem s\u0142uchawk\u0119 telefonu s\u0142u\u017c\u0105cego do po\u0142\u0105cze\u0144 wewn\u0119trznych. Za chwil\u0119 do pokoju wszed\u0142 esesman. \u201eProsz\u0119 zaprowadzi\u0107 t\u0119 pani\u0105 do Politische Abteilung [podob\u00f3z dla wi\u0119\u017ani\u00f3w politycznych \u2013 dop. red.]. Ma zgod\u0119 na widzenie z bra\u0107mi\u201d \u2013 powiedzia\u0142 Liebehenschel i grzecznie si\u0119 uk\u0142oni\u0142. Esesman doprowadzi\u0142 Zegarsk\u0105 do bramy obozu i poprosi\u0142 o wystawienie jej przepustki.<\/p>\n<h2 class=\"fc-block-heading\">Spotkanie<\/h2>\n<p>Szef oddzia\u0142u politycznego przejrza\u0142 dokumenty i przepustk\u0119, zapyta\u0142 o dane personalne braci i o ich numery. Wyj\u0105\u0142 ich teczki, po czym chcia\u0142 wiedzie\u0107, czym bracia zajmowali si\u0119 przed wojn\u0105. Irena odpowiedzia\u0142a, \u017ce Witold dopiero zda\u0142 matur\u0119, a Edward mia\u0142 i\u015b\u0107 do 4. klasy gimnazjum. Oficer zdziwiony stwierdzi\u0142, \u017ce w takim razie jemu si\u0119 co\u015b nie zgadza, bo po przyje\u017adzie powiedzieli, \u017ce s\u0105 ogrodnikami, wi\u0119c teraz pracuj\u0105 w ogrodach obozowych. Po\u017aniej us\u0142yszeli \u015bpiew i Irena dowiedzia\u0142a si\u0119, \u017ce w\u0142a\u015bnie wracaj\u0105 z pracy. Poszed\u0142 po nich. Wr\u00f3ci\u0142 z bra\u0107mi ubranymi w zbyt ma\u0142e pasiaki. Kiedy zobaczyli siostr\u0119, zacz\u0119li p\u0142aka\u0107 i rzucili si\u0119 sobie w ramiona. Edward, przera\u017cony, zacz\u0105\u0142 pyta\u0107, jak ona si\u0119 tu w og\u00f3le znalaz\u0142a i czy wr\u00f3ci do domu?\u00a0 Irena zauwa\u017cy\u0142a, \u017ce Witold na nodze ma jakie\u015b paskudne owrzodzenia i strupy. Oficer, kt\u00f3ry ich przyprowadzi\u0142 i kt\u00f3ry przyj\u0105\u0142 Iren\u0119, widz\u0105c t\u0119 chwil\u0119 rodzinnego p\u0142aczu i zarazem rado\u015bci, powiedzia\u0142, \u017ce musi wyj\u015b\u0107, bo nie mo\u017ce na to patrze\u0107. Irena jeszcze w Berlinie kupi\u0142a co nieco dla braci, czyli to, co mog\u0142a kupi\u0107 bez kartek \u2013 rodzynki i papierosy. Ch\u0142opcy zacz\u0119li \u0142apczywie poch\u0142ania\u0107 rodzynki. Siostra wiedzia\u0142a, \u017ce Witold pali\u0142 jeszcze przed wojn\u0105, ale dopiero teraz dowiedzia\u0142a si\u0119, \u017ce Edward w obozie tak\u017ce zacz\u0105\u0142 pali\u0107. Rozmawiali godzin\u0119, a\u017c wr\u00f3ci\u0142 esesman. Oznajmi\u0142, \u017ce on ko\u0144czy prac\u0119 i ko\u0144czy si\u0119 r\u00f3wnie\u017c ich widzenie. Oficer odprowadzi\u0142 pani\u0105 Iren\u0119, po czym zaproponowa\u0142, \u017ce kolej\u0105 wraca do Berlina i je\u015bli chce, to mo\u017ce mu towarzyszy\u0107. Kobieta postanowi\u0142a nast\u0119pnego dnia ponownie pojecha\u0107 do braci, ale przedtem pobieg\u0142a do apteki oraz zrobi\u0142a zakupy spo\u017cywcze. Kupi\u0142a ma\u015bci na owrzodzenia, leki przeciwb\u00f3lowe i witaminy, papierosy, jakie\u015b konserwy itp. Rankiem pojecha\u0142a do Oranienburga.<\/p>\n<h2 class=\"fc-block-heading\">Ostatni akt<\/h2>\n<p>Wczorajszego popo\u0142udnia Arthur Liebehenschel d\u0142ugo my\u015bla\u0142 o niecodziennej wizycie m\u0142odej Polki i o Poznaniu. Sprawi\u0142a mu wyj\u0105tkow\u0105 przyjemno\u015b\u0107. Wspomina\u0142 j\u0105 nawet dzi\u015b rano, ale teraz poch\u0142on\u0119\u0142a go praca. \u201eTak?\u201d \u2013 powiedzia\u0142 do s\u0142uchawki wewn\u0119trznego aparatu. \u201eNiech wejdzie\u201d. Wsta\u0142 zza biurka i tym razem ju\u017c si\u0119 nie u\u015bmiecha\u0142. Nie m\u00f3g\u0142 spe\u0142ni\u0107 kolejnej pro\u015bby \u201eFrau Zegarskiej\u201d o widzenie z bra\u0107mi. Zgoda z RSHA by\u0142a jednorazowa. Jedyne na co m\u00f3g\u0142 si\u0119 zgodzi\u0107, to przekazanie przygotowanej przez siostr\u0119 paczki. Wizyta nie trwa\u0142a d\u0142ugo. Ko\u0144cz\u0105c j\u0105, Liebehenschel da\u0142 dziewczynie swoj\u0105 wizyt\u00f3wk\u0119. \u201eGdybym m\u00f3g\u0142 by\u0107 pomocny, prosz\u0119 \u015bmia\u0142o\u201d \u2013 powiedzia\u0142.<\/p>\n<h2 class=\"fc-block-heading\">Czas przysz\u0142y<\/h2>\n<p>Wizyt\u00f3wki z numerem telefonu Szefa Sztabu IKL Irena Zegarska u\u017cyje tylko raz. Kiedy kilkana\u015bcie tygodni p\u00f3\u017aniej przyjdzie kolejna kartka od Witolda, tym razem z pro\u015bb\u0105 o pomoc. B\u0119dzie w niej informacja, \u017ce ch\u0142opak nabawi\u0142 si\u0119 zapalenia ucha i ma by\u0107 operowany w szpitalu obozowym. Irena zadzwoni do Oranienburga i na osobiste polecenie komendanta Witold leczony b\u0119dzie prawid\u0142owo. Potem oka\u017ce si\u0119 jeszcze, \u017ce Liebehenschel, u\u017cywaj\u0105c swoich znajomo\u015bci, spowoduje, \u017ce obaj bracia trafi\u0105 pod opiek\u0119 Norwega doktora Svena Oftedala, g\u0142\u00f3wnego lekarza obozowego. Nie b\u0119d\u0105 musieli pracowa\u0107 fizycznie, b\u0119d\u0105 lepiej od\u017cywieni i odziani. Ba! Ch\u0142opcy i lekarz nawet si\u0119 zaprzyja\u017ani\u0105. Kiedy to si\u0119 jednak stanie, Arthura Liebehenschela nie b\u0119dzie ju\u017c w IKL. Zamieni si\u0119 miejscami z Rudolfem H\u00f6ssem i zostanie przeniesiony do KL Auschwitz, gdzie zostanie komendantem podstawowego obozu tzw. Stammlager. Potem trafi jeszcze jako komendant na Majdanek.<\/p>\n<p>Kiedy przed s\u0105dem w Krakowie odbywa\u0107 si\u0119 b\u0119dzie jego proces, kilku by\u0142ych wi\u0119\u017ani\u00f3w KL Auschwitz, zeznaj\u0105cych jako \u015bwiadkowie obrony, wska\u017ce m.in. na polepszenie si\u0119 warunk\u00f3w w obozie. To z rozkazu nowego komendanta zburzono stoj\u0105ce cele w bloku 11, wybudowano basen dla wi\u0119\u017ani\u00f3w w obozie Auschwitz I, za jego kadencji zwolniono wielu wi\u0119\u017ani\u00f3w, kt\u00f3rym sko\u0144czy\u0142y si\u0119 \u201ewyroki\u201d. Cho\u0107 dotyczy\u0142o to tylko Aryjczyk\u00f3w. Steven Paskudy w ksi\u0105\u017cce \u201eDow\u00f3dca \u015bmierci\u201d\u00a0 o Liebehenschelu napisze tak: \u201e\u2026zarz\u0105dzi\u0142 zaprzestania masowego bicia wi\u0119\u017ani\u00f3w. Niekt\u00f3rzy kapo my\u015bleli, \u017ce ten nowy komendant robi to tak na pokaz, albo \u017ceby unikn\u0105\u0107 wpisania na alianck\u0105 list\u0119 zbrodniarzy wojennych, i kontynuowali sw\u00f3j proceder. Liebehenschel szybko pozbawi\u0142 ich pozycji i przywr\u00f3ci\u0142 ich w szeregi zwyk\u0142ych wi\u0119\u017ani\u00f3w\u201d.<\/p>\n<p>Piotr Setkiewicz, kierownik Dzia\u0142u Naukowego Muzeum KL Auschwitz, okre\u015bli go jako \u201enie takiego zwyk\u0142ego oprycha w\u015br\u00f3d wysokich oficer\u00f3w SS\u201d. Wspomni r\u00f3wnie\u017c, \u017ce jeden z wi\u0119\u017ani\u00f3w opowiedzia\u0142 mu, \u017ce raz us\u0142ysza\u0142 od jednego ze wsp\u00f3\u0142wi\u0119\u017ani\u00f3w, \u017ce kiedy komendant dowiedzia\u0142 si\u0119, jak grupa wi\u0119\u017ani\u00f3w klnie na niewygodne buty, wyda\u0142 rozkaz zam\u00f3wienia i rozdania wi\u0119\u017aniom odpowiedniego obuwia. A zatem anio\u0142 w mundurze SS? Nie do ko\u0144ca! To Liebehenschel wyda rozkaz o przyznaniu esesmanom 50 punkt\u00f3w do ich ocen za ka\u017cdego wi\u0119\u017ania zastrzelonego przy \u201epr\u00f3bie ucieczki\u201d. W praktyce b\u0119d\u0105 to samowolne egzekucje. Komendant obozu zauwa\u017cy r\u00f3wnie\u017c, \u017ce wed\u0142ug jego obserwacji zbyt wielu wi\u0119\u017ani\u00f3w pracuje we wszystkich mo\u017cliwych miejscach, z wyj\u0105tkiem fabryk amunicji; tym samym obozowa si\u0142a robocza nie jest nale\u017cycie wykorzystywana. Wyda podleg\u0142ym mu oficerom odpowiednie rozkazy. Na wyniki nie trzeba b\u0119dzie d\u0142ugo czeka\u0107. Co wiecz\u00f3r i o poranku powtarza\u0107 si\u0119 b\u0119dzie ta sama sytuacja. Drog\u0119 z obozu do fabryk i z powrotem wi\u0119\u017aniowie b\u0119d\u0105 pokonywa\u0107 biegiem, zupe\u0142nie wyko\u0144czeni, pop\u0119dzani przez esesman\u00f3w i wachman\u00f3w oraz szczuci psami. Przed apelem ci, kt\u00f3rzy padn\u0105, bed\u0105 wystawiani na widok innych wi\u0119\u017ani\u00f3w. Przy apelach ka\u017cdy blokowy z\u0142o\u017cy raport z wykonania przez jego grup\u0119 zada\u0144 wyznaczonych przez komendanta. Administracja obozu wyznaczy gratyfikacje i nagrody dla tych kolumn, a raczej ich blokowych, kt\u00f3rzy mieli najwi\u0119kszy procent trup\u00f3w w\u015br\u00f3d najmniej produktywnych pracownik\u00f3w.<\/p>\n<h2 class=\"fc-block-heading\">Po wojnie<\/h2>\n<p>Bracia Zegarscy prze\u017cyli wojn\u0119. W punkcie kontrolnym Czerwonego Krzy\u017ca w Gdyni lekarze stwierdzili u Edwarda otwart\u0105 gru\u017alic\u0119. M\u0142odszy z braci \u017cy\u0142 jeszcze tylko 8 miesi\u0119cy. Witold dosta\u0142 si\u0119 na studia medyczne do gda\u0144skiej Akademii Medycznej. P\u00f3\u017aniej b\u0119dzie jej profesorem i prorektorem. O tym, \u017ce Liebehenschel s\u0105dzony by\u0142 za zbrodnie wojenne w Krakowie, Irena dowiedzia\u0142a si\u0119 z prasy. Chcia\u0142a nawet wys\u0142a\u0107 mu paczk\u0119 papieros\u00f3w i li\u015bcik, ale Witold na to nie pozwoli\u0142. Mimo \u015bwiadomo\u015bci, \u017ce zawdzi\u0119cza Libehenschelowi \u017cycie, to pami\u0119\u0107 o okropie\u0144stwach obozu nie dawa\u0142a mu spokoju. SS-Obersturmbannf\u00fchrera Arthura Liebehenschela Najwy\u017cszy Trybuna\u0142 Narodowy w Krakowie skaza\u0142 22 grudnia 1947 na kar\u0119 \u015bmierci przez powieszenie. Esesman zosta\u0142 stracony 28 stycznia 1948 roku w krakowskim wi\u0119zieniu Montelupich. \u201eDo ko\u0144ca nie wybacz\u0119 sobie, \u017ce nie wys\u0142a\u0142am mu tych papieros\u00f3w\u201d \u2013 napisze we wspomnieniach wiele lat p\u00f3\u017aniej Irena Zegarska.<\/p>\n<\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pojecha\u0142a do obozu w Sachsenhausen jak na wycieczk\u0119. Uratowa\u0142a \u017cycie swoich braci, paktuj\u0105c z wysokim rang\u0105 esesmanem SS-Obersturmbannf\u00fchrer Arthur Liebehenschel, szef sztabu Inspektoratu Oboz\u00f3w Koncentracyjnych, zamy\u015bli\u0142 si\u0119, patrz\u0105c w okno. Lubi\u0142 wspomina\u0107 Pozna\u0144. W ko\u0144cu tam si\u0119 urodzi\u0142 w listopadzie 1901 roku i sp\u0119dzi\u0142 praktycznie ca\u0142\u0105 m\u0142odo\u015b\u0107. Pracowa\u0142 jako kupiec i urz\u0119dnik. Wyjecha\u0142 dopiero wtedy, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":0,"featured_media":5048,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"footnotes":""},"categories":[10],"tags":[],"miestas":[],"class_list":["post-5047","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-mokslas"],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/cp.snarskis.lt\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5047","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/cp.snarskis.lt\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/cp.snarskis.lt\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/cp.snarskis.lt\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5047"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/cp.snarskis.lt\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5047\/revisions"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/cp.snarskis.lt\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/5048"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/cp.snarskis.lt\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5047"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/cp.snarskis.lt\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5047"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/cp.snarskis.lt\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5047"},{"taxonomy":"miestas","embeddable":true,"href":"https:\/\/cp.snarskis.lt\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/miestas?post=5047"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}