Prezydent Rosji Władimir Putin podpisał dekret, na mocy którego Rosja przejmuje japońskie aktywa o kluczowym znaczeniu. Chodzi o cztery fabryki koncernu Japan Tobacco International. Tym samym Putin przejmuje fabryki JTI, które kontrolują 40 proc. rosyjskiego rynku. Rząd Japonii złożył oficjalny protest.
- Dekret prezydenta Władimira Putina o przejęciu kontroli nad czterema fabrykami Japan Tobacco.
- Przekazanie tymczasowego zarządu rosyjskiej spółce powiązanej z państwem.
- JTI jako lider rosyjskiego rynku tytoniowego z blisko 40-procentowym udziałem.
- Stanowczy protest rządu Japonii i żądanie natychmiastowego wycofania decyzji.
- Kolejny krok w przejmowaniu przez Rosję aktywów firm z “nieprzyjaznych” krajów.
Nagła decyzja Kremla
To był cios dla japońskiego biznesu w Rosji. W czwartek, 5 listopada 2026 roku, na rosyjskim portalu rządowym pojawił się dekret podpisany osobiście przez prezydenta Władimira Putina. Dokument w praktyce pozbawia japoński koncern Japan Tobacco International (JTI) kontroli nad jego rosyjskimi fabrykami.
Kreml zdecydował, że tymczasowy zarząd nad czterema spółkami JTI w Rosji przejmie rosyjska firma AO Promyszlennyje Aktiwy, która jest powiązana z państwem. Mówiąc prościej, Japończycy formalnie wciąż są właścicielami swoich zakładów, ale stracili nad nimi jakąkolwiek kontrolę operacyjną. Nie mogą decydować o produkcji, dystrybucji ani o finansach. Decyzja dotyczy kluczowych fabryk zlokalizowanych w Petersburgu, Rostowie nad Donem oraz w obwodach leningradzkim i lipieckim. To kolejny dowód na to, że Rosja przejmuje japońskie aktywa i innych zagranicznych firm, które pochodzą z krajów uznanych przez Moskwę za “nieprzyjazne”.
Jak ważny jest rosyjski rynek dla Japan Tobacco?
Żeby zrozumieć, jak bolesny jest to cios, trzeba wiedzieć, czym dla Japan Tobacco była Rosja. To nie były jakieś tam poboczne zakłady. Interia Biznes podkreśla, że dla japońskiego giganta rosyjski rynek to absolutnie kluczowy element globalnej układanki i potężne źródło zysków.
JTI działa w Rosji od 1999 roku i przez ponad ćwierć wieku urosło do pozycji niekwestionowanego lidera. Firma kontroluje około 40 proc. całego rosyjskiego rynku papierosów i zatrudnia tam blisko 4 tysiące osób. Według różnych szacunków, Rosja odpowiada za około 10 proc. wszystkich przychodów całego koncernu JTI. Decyzja, przez którą Putin przejmuje fabryki JTI, uderza więc w samo serce rosyjskiej działalności koncernu, który kontroluje prawie połowę tamtejszego rynku.
Warto przypomnieć, że po pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 roku Japan Tobacco International, w przeciwieństwie do wielu zachodnich firm, nie wycofało się całkowicie z Rosji. Koncern jedynie zawiesił nowe inwestycje i działania marketingowe. Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że japoński rząd posiada aż 37,55 proc. udziałów w spółce-matce, Japan Tobacco. Decyzja Kremla to więc nie tylko problem dla prywatnej firmy, ale też bezpośredni cios w interesy państwa japońskiego.
Japonia składa protest
Reakcja Tokio na decyzję Kremla była natychmiastowa i bardzo stanowcza. Już dzień po publikacji dekretu, 6 listopada, sekretarz gabinetu rządu Japonii Minoru Kihara ogłosił, że jego kraj złożył oficjalny protest i domaga się od Moskwy wycofania się z tej decyzji.
Dodał, że protest został złożony zarówno przez japońskich dyplomatów w Moskwie, jak i bezpośrednio przez ambasadora Japonii. To pokazuje, że Tokio traktuje sprawę niezwykle poważnie. Interia Biznes dodaje, że głos zabrali też inni członkowie japońskiego rządu. Minister finansów Satsuki Katayama oraz minister gospodarki Ryosei Akazawa potwierdzili, że wykorzystano wszystkie dostępne kanały dyplomatyczne, by wezwać Rosję do zmiany zdania.
Co ciekawe, minister Akazawa przyznał, że takiego ruchu ze strony Rosji można się było spodziewać. To pokazuje, że japoński rząd był świadomy ryzyka po tym, jak Rosja przejmuje japońskie aktywa i majątki innych firm z krajów, które nałożyły na nią sankcje. Mimo to, oficjalne przejęcie kontroli nad biznesem tak dużego i ważnego gracza jak Japan Tobacco to kolejny krok w zamrażaniu relacji na linii Tokio-Moskwa, które już teraz są najgorsze od dekad. Decyzja prezydenta Władimira Putina z pewnością jeszcze bardziej je ochłodzi.
Leave a Reply