Wrzesień i październik w polskich lasach rokrocznie obfitują w borowiki, maślaki czy podgrzybki, których grzybiarze najpierw pieczołowicie wyszukują, a następnie z dumą zbierają. Potem należy je już tylko bezpiecznie przetransportować do domu i niemal od razu się nimi zająć – oczyścić, a także przygotować do bezpośredniego spożycia lub zakonserwować.
Grzybobranie zostanie zakończone sukcesem, jeśli zwrócimy uwagę na warunki atmosferyczne – do lasu najlepiej udać się 2 do 4 dni po obfitych opadach deszczu, a najlepiej w okresie, gdy noce są ciepłe (powyżej 10-12 st. C), a w dzień temperatury oscylują w granicach od 15 do 25 st. C. Każdy, kto wybiera się na grzyby powinien także zaopatrzyć się w odpowiedni ubiór, a zwłaszcza zadbać o obuwie za kostkę – trekkingowe lub gumowe kalosze, czapkę lub kapelusz, a także długie i wygodne spodnie. Niezbędne będą również odpowiednie akcesoria. Poza atlasem grzybów przydadzą się:
I przede wszystkim rzecz absolutnie niezbędna, czyli coś, do czego będzie można wygodnie zapakować zebrane grzyby, a następnie bezpiecznie przetransportować je do domu. Czy wystarczy foliowa reklamówka lub torba na zakupy?
Niestety wśród osób regularnie zbierających grzyby, wielu jest jeszcze takich, którzy nie posiadają porządnego, wiklinowego kosza. Zbieranie leśnych darów do plastikowej reklamówki, plecaka czy nawet płóciennej torby nie jest zalecane. Brak cyrkulacji powietrza w sztucznych tworzywach może sprawić, że grzyby zaczną szybko się zaparzać i psuć, co może doprowadzić do ciężkiego zatrucia pokarmowego. Nawet w pełni jadalne gatunki owinięte folią mogą wytworzyć groźne dla zdrowia toksyny i szkodliwe związki.
Bawełniane lub lniane torby będą zdecydowanie lepszym wyborem, jednak nie uchronią one przed naciskiem i gnieceniem się kapeluszy. Najlepszą opcją będzie więc sztywny, wiklinowy kosz – ażurowa konstrukcja zapewni doskonałą przewiewność i zapobiega przez psuciem grzybów w trakcie wielogodzinnej wędrówki, a sztywne ścianki stworzą stabilną przestrzeń, która ochroni kapelusze przed zgnieceniem. Kosz jest lekki, ma wygodną rączkę do przenoszenia i jest w pełni naturalnym, odnawialnym surowcem. Taki “gadżet” z pewnością posłuży na wiele lat i sprawdzi się nie tylko w czasie grzybobrania.

Leave a Reply