Pięknotka Bodiniera nie należy do roślin często wybieranych do ogrodów, a najczęściej trafia do kolekcji wyłącznie miłośników nietypowej botaniki. Krzew osiąga wysokość do trzech metrów, ale jego pokrój jest raczej luźny. Co prawda, pięknotka Bodiniera ma atrakcyjne liście, które mienią się latem i jesienią oraz wytwarza drobne kwiatki, jednak największą ozdobą są owoce. Jesienią pojawiają się drobne, fioletowe kulki, które ożywiają ogród.
Pięknotka Bodiniera najpiękniej wygląda od września aż do końca jesieni. Jeśli chcemy mieć egzemplarz w swoim ogrodzie, lepiej się nie spieszyć. Co prawda, można pięknotkę Bodiniera sadzić jesienią, ale lepiej poczekać do wiosny, ponieważ wtedy będzie miała doskonały czas na to, aby zaaklimatyzować się w nowym miejscu.
Co zrobić, żeby nasza pięknotka była najładniejsza w ogrodzie? Trzeba zasadzić ją w odpowiednim miejscu. Musi mieć jasne lub lekko zacienione stanowisko oraz żyzną i przepuszczalną glebę. Czasami radzi sobie w uboższych glebach, ale trzeba wtedy – w okresie wegetatywnym – pięknotkę częściej nawozić.
Jeśli nasza pięknotka Bodiniera będzie zasadzona w dobrym miejscu, to wtedy nie tylko będzie rosła zdrowo, ale prace pielęgnacyjne przez cały rok będą minimalne.
Pięknotka Bodiniera nie jest wymagającą rośliną, ale trzeba wiedzieć, że czasami może trudno znosić srogie mrozy. Dlatego przed pierwszymi przymrozkami trzeba podsypać jej podstawę kopczykiem z ziemi albo kory, aby korzenie nie przemarzły. Młode egzemplarze mogą także wymagać całkowitego zakrywania agrowłókniną.
Jeśli posadziliśmy pięknotkę Bodiniera, to tak naprawdę nie musimy wykonywać wielu zabiegów pielęgnacyjnych. Przede wszystkim, po pierwszym roku od zasadzenia, musimy wiosną krzew przyciąć tak, aby nad ziemią pozostawić trzy tzw. oczka. Później już nie musimy zabiegu powtarzać, chyba że łodygi rozrastają się w niekontrolowany sposób.
Młode sadzonki pięknotki Bodiniera trzeba również podlewać tak, aby gleba była delikatnie wilgotna. Później, kiedy krzew podrośnie, zabieg nie jest już wymagany.

Leave a Reply