W wywiadzie dla New York Times Aaron Garbut, szef Rockstar North, przyznał, że w Los Angeles powstało oddzielne studio scenarzystów, reżyserów i producentów skupione wyłącznie na NPC do Grand Theft Auto 6. Ich zadaniem było uczynienie świata GTA realistycznym. Studio stworzyło ponad 600 tysięcy animacji fikcyjnych postaci. Dla porównania, w GTA 5 animacji było ok. 55 tysięcy, a w Red Dead Redemption 2 – 300 tysięcy.
“W przypadku każdego pokoju w grze ktoś usiadł i to przemyślał” – powiedział Garbut. “Kto gdzie siedzi, co pije, jakie ślady zostały na stole. Na zdjęciach na ścianie zobaczysz osoby przebywające w tym pokoju – z ich tatuażami na ramionach i z ich rodziną w tle. To wszystko zostało stworzone, zbudowane, sfotografowane i umieszczone w jakimś losowym pokoju, w losowym budynku, w ogromnym mieście, w tym świecie“.
Drugi szef studia potwierdził z kolei to, co w ostatnich paru dniach słyszeliśmy wielokrotnie – Grand Theft Auto 6 to na swój sposób ewolucja Red Dead Redemption 2. Rockstar zobaczył wszystko, co udało się osiągnąć w głośnym i wielokrotnie nagradzanym sequelu, a później ocenił, jak można przenieść to do współczesnego świata:
“Gdy tylko udało nam się osiągnąć taki poziom interaktywnego realizmu w rzadziej zaludnionej wersji Ameryki sprzed 100 lat, już wyobrażaliśmy sobie, jak by to było, gdybyśmy mogli zrobić to samo w skali i przy zagęszczeniu współczesnego otoczenia” – powiedział Rob Nelson.
Premiera Grand Theft Auto 6 będzie bez wątpienia jednym z największych wydarzeń w historii całego świata gier wideo. Rozmiar, budżet i ambicja stojąca za tym projektem momentami przekracza ludzkie pojęcie. Prawdopodobnie dopiero przed ekranem telewizora będziemy w stanie zrozumieć, jak wiele udało się osiągnąć Rockstarowi i od przyszłego roku każda nowa gra może nie wyglądać tak samo. Z drugiej jednak strony, na barkach deweloperów ciąży historyczna presja, a każdy taki komentarz przedstawicieli Rockstar buduje oczekiwania, którym dorównać będzie w stanie tylko perfekcja.

Leave a Reply