Mokslininkai sukūrė pirmą pasaulinį povandeninių žolių pievų žemėlapį: nyksta sparčiau

Written by

in

Celem autorów tego niezwykłego projektu było określenie lokalizacji tych niezwykle cennych ekosystemów. Co więcej, nowa mapa pozwala śledzić zmiany zachodzące w nich na przestrzeni lat. W praktyce oznacza to przełom, który może znacząco wpłynąć na ochronę bioróżnorodności i przełożyć się na działania związane z przeciwdziałaniem zmianom klimatu.

Czytaj też: Ewolucja w głębinach oceanów przebiega, jak na obcej planecie. Jest przyspieszona, a jej owoce spędzają naukowcom sen z powiek

Łąki trawy morskiej od dawna pozostawały w cieniu raf koralowych czy lasów namorzynowych, mimo że pełnią równie istotną rolę w funkcjonowaniu morskich ekosystemów. Chronią wybrzeża przed erozją, poprawiają jakość wody, zapewniają schronienie i miejsce rozrodu dla niezliczonych gatunków ryb, skorupiaków, żółwi morskich czy koników morskich, a jednocześnie magazynują ogromne ilości dwutlenku węgla w osadach dennych. Problem polegał jednak na tym, iż naukowcy przez lata nie dysponowali dokładnymi informacjami o ich rzeczywistym rozmieszczeniu na świecie.

Badanie, o którym mówimy, stanowi efekt wysiłków przedstawicieli Arizona State University. Nie działali oni jednak sami, ponieważ wsparli się sztuczną inteligencją oraz niemal 4,8 mln zdjęć wykonanych przez satelity Sentinel-2. Algorytmy głębokiego uczenia – wytrenowane na podstawie tysięcy obserwacji prowadzonych przez nurków i badaczy z różnych części świata – wykazały się teraz swoimi możliwościami. Były w stanie między innymi odróżnić trawę morską od koralowców, glonów, piasku czy skał z dokładnością sięgającą 10 metrów.

Efektem prac jest pierwsza globalna mapa trawy morskiej w wysokiej rozdzielczości. Naukowcy oszacowali, że płytkowodne łąki zajmują obecnie około 148,5 tysiąca kilometrów kwadratowych. Aż 69 procent całkowitej powierzchni znajduje się w zaledwie pięciu krajach: na Bahamach, Kubie, w Stanach Zjednoczonych, Australii i Indonezji. Jednocześnie analiza wykazała, że jedynie około 20 procent tych obszarów znajduje się w granicach morskich obszarów chronionych.

Badacze porównali również dane z lat 2019-2020 z obrazami wykonanymi w latach 2023-2024. Wyniki pokazują, że w ciągu zaledwie czterech lat świat utracił około 4 procent powierzchni łąk trawy morskiej, a kolejne 4,2 procent uległo znacznemu pogorszeniu, przechodząc z gęstej do rzadkiej roślinności. Średnie tempo zanikania tych ekosystemów wynosiło około 1 procent rocznie.

Czytaj też: Opowieści o świecącym oceanie sięgają tam setek lat wstecz. Enigmatyczny blask nadal zadziwia świat nauki

Przyczyny strat okazują się zróżnicowane. W wielu regionach odpowiada za nie działalność człowieka, przede wszystkim rozwój infrastruktury przybrzeżnej, zanieczyszczenia i spływ nawozów do mórz. W innych przypadkach wpływ miały ekstremalne zjawiska pogodowe, takie jak huragany czy fale upałów w oceanach, które stają się coraz częstsze wraz z postępującymi zmianami klimatu. Naukowcy podkreślają jednak, że do pełnego zrozumienia tych zależności konieczne będą dalsze, wieloletnie obserwacje.

Nowa mapa pozwoliła również oszacować ilość węgla magazynowanego przez podwodne łąki. Według wyliczeń w samych górnych 30 centymetrach osadów znajduje się około 640 teragramów węgla. To ilość odpowiadająca rocznej emisji dwutlenku węgla generowanej przez około 500 milionów samochodów. Autorzy badania zaznaczają jednak, iż rzeczywiste zasoby są prawdopodobnie znacznie większe, ponieważ osady denne sięgają dużo głębiej niż objęta ekspertyzami warstwa.

Źródło: Nature

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *