Hama leży w zachodniej części Syrii, nad rzeką Orontes. Historia osadnictwa w tym rejonie sięga neolitu, a stopniowemu rozrastaniu się miasta w późniejszych wiekach sprzyjało właśnie położenie nad wodą, umożliwiające rozwój rolnictwa. Ludność mierzyła się jednak z pewnym wyzwaniem. Ze względu na fakt, że Orontes płynie w stosunkowo głębokim korycie, utrudniało to wykorzystanie zasobów mieszkańcom żyjącym na wyżej położonych terenach.
Problem rozwiązano, budując konstrukcje wykorzystujące energię nurtu rzeki. Czym były i jak działały norie? “Wszystkie norie to koła wodne, ale nie wszystkie koła wodne to norie”, zaznacza Amerykańskie Stowarzyszenie Inżynierów Mechaników. Norie nie napędzały innych elementów, a służyły bezpośrednio do czerpania i transportu wody na wyższy poziom. Koła ustawiano w taki sposób, aby nurt rzeki wprawiał je w ruch. Obracające się elementy za pomocą przymocowanych pojemników nabierały wodę, a następnie przekazywały ją do kanałów, które rozprowadzały ją dalej. Umożliwiało to przemyślaną gospodarkę zasobami na długo przed upowszechnieniem się nowoczesnych systemów. Wystarczyło odpowiednie wykorzystanie naturalnego przepływu rzeki oraz precyzyjne wykonanie konstrukcji.
Koła wytwarzano z drewna, głównie orzecha i topoli, wykorzystując do tego tradycyjne techniki – nie używano gwoździ, poszczególne elementy łączono ze sobą za pomocą drewnianych klinów. Budowa norii wymagała ogromnej precyzji – koła musiały być wystarczająco wytrzymałe, aby przez lata znosić ciężar własnej konstrukcji, nacisk wody oraz regularną pracę.
W przeszłości wzdłuż całego biegu rzeki Orontes funkcjonowało bardzo dużo norii. Co ciekawe, do odkrycia prawdopodobnie najstarszego przedstawienia takiego urządzenia przyczynili się badacze z Polski. Naukowcy z Wydziału Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego we współpracy z Dyrekcją Generalną ds. Starożytności i Muzeów w Syrii analizowali mozaiki skradzione z tego kraju. Na rzymskiej mozaice figuralnej z IV wieku n.e., która pochodziła z Apamei niedaleko Hamy, badacze zauważyli ogromne koło hydrauliczne – może to być najstarsze przedstawienie norii, jakie dotąd odkryto.
W późniejszych wiekach wynalazek został zaadaptowany przez cywilizację arabską. Wiele norii na terenie dzisiejszej Syrii zostało wzniesionych w średniowieczu, gdy panujące dynastie, jak Ajjubidzi, rozbudowywały infrastrukturę wodną. Drewniane koła wchodziły w skład większego systemu, obejmującego akwedukty, kanały, zapory i inne elementy regulujące przepływ wody. Była to przemyślana układanka, która przez setki lat pozwalała ludziom wykorzystywać zasoby rzeki na dużą skalę.
Do dziś w Hamie zachowało się 17 oryginalnych norii, które zbudowano w okresie od XII do XIV wieku.
Szczególne miejsce w Hamie zajmuje noria al-Muhammadiyya. Uznaje się ją za jedno z największych i najstarszych kół tego typu, które dotrwało do naszych czasów. Noria ta została zbudowana w 1361 roku n.e. przez Aydamara al-Sayhiego. Jej średnica to ok. 21 metrów – konstrukcję wyposażono w ok. 120 drewnianych czerpaków. Wydajność koła w okresie pełnej sprawności oszacowano na około 200 000 litrów wody na godzinę.
Przy norii al-Muhammadiyya zachowała się inskrypcja, która wskazuje, że koło zaprojektowano, by podnosiło wodę z rzeki Orontes i dostarczało ją za pomocą systemu kamiennych akweduktów do Wielkiego Meczetu w Hamie oraz do pobliskich łaźni.
Czternaście charakterystycznych łuków akweduktu przy tej norii zachowało się do dziś. Swoją skalą konstrukcja ta udowadnia, jak ambitne projekty hydrotechniczne realizowano na długo przed pojawieniem się współczesnych maszyn.
W 1977 r. koło al-Muhammadiyya gruntownie odrestaurowano, dzięki czemu wciąż działa. W 2006 r. Amerykańskie Towarzystwo Inżynierów Mechaników, które prowadzi globalny program ochrony dziedzictwa, uznało tę rekordową norię za międzynarodowy historyczny zabytek inżynierii mechanicznej.
Co niezwykłe, część norii w Hamie zachowała zdolność działania. Mieszkańcy Hamy bardzo dbają o swoje dziedzictwo – wiedzę o budowaniu i naprawach norii przekazywano z pokolenia na pokolenie. Dzięki temu dziś niewielka grupa wyspecjalizowanych cieśli wciąż dogląda zabytkowych kół, konserwuje je i naprawia. Lokalni specjaliści nie używają do tego nowoczesnych narzędzi – dbają o ciągłość dawnych metod.
W związku z tym co jakiś czas wciąż można usłyszeć specyficzny “śpiew” norii. W odpowiednich warunkach koła mogą bowiem zostać wprawione w ruch przez nurt Orontesu, pokazując zasadę działania, która przez setki lat pozostawała niemal niezmieniona.
Zawodzące, monotonne dźwięki norii zostały wyróżnione na liście “Sonic Wonders”, którą stworzył Trevor Cox, profesor inżynierii akustycznej na Uniwersytecie w Salford. Jak brzmi takie koło wprawione w ruch? Można posłuchać “śpiewu” norii np. na poniższym nagraniu:
Choć wiekowe koła hydrauliczne wciąż mogą zostać wprawione w ruch, nie pełnią dziś dawnej funkcji – obecnie mają przede wszystkim znaczenie historyczne i edukacyjne.
– Norie to dusza Hamy – podkreślał w rozmowie z agencją AFP Mohammed Sultan, jeden z rzemieślników, który od ponad 20 lat dba o zabytkowe koła.
Znaczenie tych konstrukcji zostało dostrzeżone także przez UNESCO, które umieściło “Norie z Hamy” na swojej liście Informacyjnej – dotyczy ona kandydatur do wpisu na listę światowego dziedzictwa. Organizacja opisuje norie jako unikat na skalę światową – wyjątkowy przykład historycznego systemu gospodarowania wodą oraz cenne świadectwo rozwoju techniki.
Sytuacja w Syrii jest jednak trudna ze względu na skutki wieloletniego konfliktu oraz trwające napięcia na Bliskim Wschodzie. Kraj mierzy się z niestabilnością, a także postępującymi zmianami środowiskowymi. Zabytkowe koła wymagają permanentnych napraw, tymczasem odpowiednie drewno stało się trudno dostępne i drogie. Coraz mniejsza jest również liczba osób znających ten wymagający fach. Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka podaje, że część specjalistów straciła życie podczas starć lub wyemigrowała, a młodsze pokolenia wykazują mniejsze zainteresowanie nauką tradycyjnego rzemiosła.
Mimo wszystko wciąż jest nadzieja na wpisanie norii na listę światowego dziedzictwa UNESCO. W związku z niedawnymi zmianami politycznymi w Syrii oraz trwającym procesem odbudowy kraju, status ochrony tych wyjątkowych zabytków może w najbliższych latach ulec ponownej weryfikacji.
Zabytkowe norie nie są standardowymi eksponatami zamkniętymi w muzeum. To unikatowy pomnik dawnej myśli inżynieryjnej, który przez stulecia skutecznie odpowiadał na codzienne potrzeby ludzi.
Norie z Hamy to dowód na to, że przełomowe osiągnięcia techniczne nie zawsze wymagają nowoczesnych materiałów i skomplikowanych maszyn. Czasami wystarczy znajomość praw natury, precyzja wykonania i doświadczenie przekazywane z pokolenia na pokolenie.
Warto znać takie miejsca i je chronić – są bowiem częścią wspólnej historii ludzkości. Dbając o nasze dziedzictwo, nie tylko ocalamy pamięć o przeszłości, ale też budujemy fundament dla przyszłości. Dzięki temu pamięć o ludzkiej pomysłowości, osiągnięciach i kulturze przetrwa również dla tych, którzy przyjdą po nas.
Źródła: UNESCO – Norias of Hama, Uniwersytet Warszawski – Odkrycie najstarszego koła wodnego na rzymskiej mozaice z Apamei, L’ERMA di BRETSCHNEIDER – Water Architecture in the Lands of Syria: The Water-Wheels, American Society of Mechanical Engineers – Noria al-Muhammadiyya: Historic Mechanical Engineering Landmark.

Leave a Reply