Aerokon z Tatarstanu działa na rynku od 1992 roku i zajmuje się m.in. bezzałogowcami o konstrukcji samolotowej, napędami oraz systemami celów powietrznych – firma uczestniczyła w projektach związanych z UMTK “Adiutant”, czyli mobilnym rosyjskim systemem trenażerów i celów powietrznych, realizowanych wspólnie z zakładami “Kupol”.
Nowa konstrukcja została przedstawiona jako bezzałogowy statek powietrzny, jednak jej wygląd znacznie bardziej przypomina pocisk. Na podstawie dostępnych materiałów można dostrzec rozwiązania konstrukcyjne kojarzące ją z irańskim systemem 359 – nie ma jednak oficjalnego potwierdzenia, że rosyjska maszyna jest jego bezpośrednią kopią, np. przygotowaną na licencji, jak ma to miejsce w przypadku dronów Shahed/Gierań.
System 359 jest rozwinięciem irańskiego pocisku 358. Według dostępnych informacji większa konstrukcja wykorzystuje prawdopodobnie silnik turboodrzutowy Tolou-10, co ma pozwalać jej osiągać zasięg do około 150 km, pułap przekraczający 9 km oraz prędkość do 1000 km/h. System ma być przeznaczony do zwalczania bezzałogowców, a jego konstrukcja prawdopodobnie obejmuje również większą głowicę bojową.
Uwagę ekspertów po ujawnieniu tego rozwiązania na początku roku zwrócił też nietypowy sposób działania systemu, bo napęd turboodrzutowy pozwala pociskowi przez dłuższy czas pozostawać w powietrzu i oczekiwać na pojawienie się celu. Zamiast klasycznego systemu naprowadzania konstrukcja ma wykorzystywać kamerę termowizyjną, widzenie maszynowe oraz możliwość sterowania przez operatora.
Właśnie te rozwiązania sprawiają, że rosyjski projekt wzbudził zainteresowanie analityków. Na dostępnych ilustracjach widoczny jest niewielki silnik turboodrzutowy oraz układ optyczny, który może obejmować również kamerę termowizyjną. Jeżeli podobieństwo nie jest przypadkowe, rosyjska konstrukcja mogłaby być przeznaczona do przechwytywania celów powietrznych, przede wszystkim bezzałogowców.
Taki system mógłby potencjalnie stanowić zagrożenie dla ukraińskich dronów wyposażonych w napęd odrzutowy, a w określonych warunkach również dla wolniejszych pocisków manewrujących. Jedną z potencjalnych zalet takiego rozwiązania byłoby wcześniejsze umieszczenie przechwytującego bezzałogowca w powietrzu – w przypadku wykrycia celu nie trzeba byłoby dopiero uruchamiać wyrzutni i wysyłać pocisku w jego kierunku, przechwytujący dron mógłby już znajdować się w rejonie patrolowania.
Na obecnym etapie są to jednak przypuszczenia dotyczące przeznaczenia rosyjskiej konstrukcji. Aerokon nie ujawnił jej oficjalnej roli ani szczegółowych parametrów, a podobieństwo do irańskiego 359 nie stanowi jeszcze dowodu na zastosowanie identycznej koncepcji. Niemniej historia irańsko-rosyjskiej współpracy pokazuje, że taki scenariusz jest jak najbardziej prawdopodobny i zdecydowanie większym wyzwaniem byłaby produkcja takich systemów na większą skalę.

Leave a Reply