Kluczowe wydarzenie dla sektora energii w Polsce

30 września – 1 października 2026 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe

Zarejestruj się

  • Nad ranem nasze systemy odnotowały atak kilkunastu odrzutowych dronów Geran-5 w zachodniej Ukrainie. Jeden z tych dronów uderzył 1 km od granicy z Polską, a drugi 5 km.
  • W niedzielę, po godz. 4 DORSZ poinformowało o operowaniu lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej, w związku z aktywnością rosyjskich dronów.
  • Zagrożenie było “realne i bliskie”, a część rosyjskich dronów operowała lub nawet trafiała w cele znajdujące się w obszarze od kilku do kilkunastu kilometrów od granic Polski.

Nad ranem nasze systemy odnotowały atak kilkunastu odrzutowych dronów Geran-5 w zachodniej Ukrainie” – napisał szef MON w niedzielę na portalu X. Wskazał, że jeden z tych dronów uderzył 1 km od granicy z Polską, a drugi 5 km.

Przypomniał, że polskiej strefy powietrznej pilnowały samoloty F16, śmigłowce i samolot rozpoznania powietrznego SAAB i nie doszło do naruszenia polskiej granicy.

W niedzielę, po godz. 4 Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o operowaniu lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej, w związku z aktywnością rosyjskich bezzałogowych statków powietrznych wykonujących uderzenia na terytorium Ukrainy.

Przed godziną 10 Dowództwo poinformowało o zakończeniu operowania myśliwców; nie odnotowano też – podano – naruszenia przestrzeni powietrznej RP.

Rzecznik prasowy DORSZ: zagrożenie było “realne i bliskie”

Rzecznik prasowy DORSZ ppłk Jacek Goryszewski podkreślił, że zagrożenie było “realne i bliskie”, a część rosyjskich dronów operowała lub nawet trafiała w cele znajdujące się w obszarze od kilku do kilkunastu kilometrów od granic Polski.

Ponadto z informacji Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej wynika, że w pobliżu granicy z Polską, około 800 metrów od polsko-ukraińskiego przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin, dron uderzył w ciężarówkę.

Czytaj więcej

Rosyjskie ataki na Ukrainę dobitnie pokazują, że wojna toczy się bardzo blisko granicy z Polską – podkreślił wiceszef MON Cezary Tomczyk. Każdy, kto zastanawia się czy warto militarnie wspierać Ukrainę, powinien wyciągnąć wnioski z minionej nocy – dodał.

W czwartek premier Donald Tusk przekazał na konferencji prasowej, że otrzymał od szefa CIA Johna Ratcliffa raport dotyczący możliwych zdarzeń w najbliższych miesiącach. Szef rządu podkreślił, że Polska i cała Europa “musi być przygotowana na różne scenariusze, jeśli chodzi o sytuację nie tylko na froncie rosyjsko-ukraińskim, ale także na wschodniej flance Unii Europejskiej”.